Moja żona Ania – Opowiadanie cuckold

autor Opowiadania Erotyczne
1727 views

Powoli wracała świadomość. Nos bolał okrutnie, metaliczny posmak w ustach, w kącikach ust zaschnięta krew. Co to kurwa było? Złodziej ? Przyłapałem go na gorącym uczynku?
Cały dzień pamiętałem doskonale, aż do powrotu do domu. Otworzyłem drzwi kluczem, kątem oka spostrzegłem jakiś ruch. I tyle z mojej pamięci. Kompletna ciemność.
Powoli otworzyłem oczy. Wzrok przyzwyczajał się do panującego mroku. Leżałem tak jeszcze przez chwilę nasłuchując, czy oprawca jest jeszcze w domu. Ciekawe jak długo byłem nieprzytomny? Widać długo, w domu panowała absolutna cisza.
Leżałem w salonie na skórzanej sofie. Ludzki typ, kurwa, przeniósł mnie żebym się nie przeziębił na kafelkach w przedpokoju? – pomyślałem – widać trafił mi się kurwa samarytanin.
Podszedłem do włącznika rolet. Klik i mrok począł znikać. Rozejrzałem się po pokoju. Czysto, ani śladu rabunku. O co chodzi? Zacząłem się naprawdę niepokoić. Chwyciłem za telefon i … znieruchomiałem.
– Pamiętaj! Pod żadnym pozorem, cokolwiek by się stało, cokolwiek byś zobaczył, nie wolno Ci dzwonić na policję. Zaufaj mi, wiem co robię?
Kiedy to było? Jakieś 2-3 dni temu. leżałem z Anią w sypialni, po upojnym seksie, przytuleni do siebie. No, może z tym upojnym to się troszkę rozpędziłem. Ania znów opowiadała mi jak mnie zdradza, jak obciąga koledze w pracy, jak kurwi się na prawo i lewo. Wiem że częściowo fantazjuje, ale nie przeszkadza mi fakt, że to w większości nieprawda. Te opowieści są tak cudowne, że oboje dochodzimy po kilkudziesięciu sekundach. Chyba muszę się leczyć, haha…
Odłożyłem słuchawkę. Tylko spokojnie, usiądź, przemyśl wszystko. Na policje zawsze przyjdzie czas.
Poszedłem do łazienki zobaczyć swoje obrażenia. Zapaliłem światło i zamarłem. Na lustrze, szminką był lakoniczny napis : ,,Pod sofą”.
Wbiegłem do salonu, uklęknąłem, ręką trafiłem na kopertę. W środku kartka zapisana wyraźnym, charakterystycznym męskim pismem :
,,Zanim cokolwiek zrobisz, przeczytaj ten list do samego końca. Potem zrób to jeszcze raz pamiętając, by ściśle wypełniać polecenia.
Najważniejsze: żadnego kontaktu ze światem. Nie dzwonisz do nikogo, w szczególności na Policję. Nie odbierasz telefonów. Czytasz smsy ale na nie nie odpisujesz, chyba że będzie to wiadomość od nas. Poznasz tak, że będzie zaczynał się od słowa,,dziwka”.
Na telewizorze znajduje się mała bezprzewodowa kamera. Nie wolno Ci jej dotknąć. Jesteś cały czas obserwowany i tak ma pozostać.
Wyciągniesz z torby swojego notebooka. Twoja sieć bezprzewodowa w domu jest wyłączona. Wiemy że jesteś dobry w swoim fachu, ale nie kombinuj. Jeśli spróbujesz nawiązać połączenie z Internetem przez swoją komórkę, więcej nie zobaczysz swojej żony. Jeśli spróbujesz nas w jakikolwiek sposób wykiwać, nie zobaczysz swojej żony. Jeśli nas choć trochę wkurwisz, nie zobaczysz swojej żony. Już nigdy !
Włączysz w komputerze wyszukiwanie sieci wi-fi. Znajdziesz sieć o SSID ?wi-fe.
Użyte jest 128 bitowe szyfrowanie WEP z otwartą autentykacją. 13-znakowy klucz brzmi : ,,Ania to dziwka!”. Połączysz się z tą siecią i automatycznie dostaniesz adres IP.
Nie kombinuj, szkoda twojego czasu, punkt dostępowy przepuszcza tylko połączenia na port 53 i 80 i tylko na adres docelowy 10.0.0.231. Wejdź na ten adres przeglądarką, zostaniesz przekierowany automatycznie na nasz serwer video. Dalsze instrukcje zobaczysz na ekranie.
Pamiętaj! Jesteś obserwowany? “
Kurwa! Wpadłem w panikę… Kim oni są, o co chodzi ? Dlaczego zamieszana jest w to moja żona? Skąd te słowa? Dziwka?… W co ona się wpakowała? I jeszcze ta jebana kamera…
Nie wstając z sofy sięgnąłem do torby po komputer, włączyłem go i poczekałem aż wstanie system. Jebani amatorzy, pomyślałem, a jakbym kurwa nie zabrał komputera z pracy? A jakbym miał posypany system? To kurwa zabiliby mi żonę? Skurwysyny!
Pojawił się dymek, znaleziono sieć bezprzewodową. Oczywiście przez wif-e, wprowadziłem hasło i otrzymałem adres sieciowy. Odpaliłem przeglądarkę i wklepałem podane namiary. Ukazała mi się strona video-serwera Axis, powiększyłem okno z widokiem z kamery.
Na olbrzymim łóżku leżała moja Ania. Ubrana fantastycznie, długa wieczorowa czarna suknia z rozporkiem kończącym się na wysokości pośladka, samonośne kabaretki, których koronkowe zakończenie wyraźnie widać było przez owe wycięcie w sukni, 12-centymetrowe szpile od Anita Berg (sam jej kupiłem). Leżała na brzuchu, z dziwnie wygiętymi do tyłu, związanymi razem nadgarstkami. Nogi w szerokim rozkroku tak, że widać było całą jej zgrabną nóżkę i kawałek pośladka. Kostki przywiązane sznurem do metalowych barierek łóżka.
Boże, ktoś ją porwał… Czego oni chcą? Pieniędzy? Zapłacę… żeby tylko nic się jej nie stało…
Ktoś wszedł do pokoju, zobaczyłem nagi tors i zbliżającą się do kamery rękę. Obraz zadrżał i pojawił się głos – ciche szlochanie mojej żony. Mężczyzna znów pojawił się w kadrze, tym razem tyłem. Był zupełnie nagi, świetnie zbudowany, krótko ścięty. Pośrodku głowy przebiegała czarna gumka, musiał mieć maskę na twarzy. Usiadł na skraju łóżka i położył rękę na łydce mojej żony. Ania drgnęła i próbowała się odsunąć, w tej pozycji było to jednak niemożliwe. Mężczyzna zaczął ją delikatnie głaskać po odkrytej nodze, jego ręka zatrzymała się chwilowo na miękkim kawałku skóry pod kolanem, palec rozpoczął kreślenie okręgów, bo za chwile powędrować wyżej, na wewnętrzną stronę ud. Ania zaszlochała głośniej i wtedy usłyszałem jego głos:
-Zamknij się kurwo !
Był lekko zachrypnięty, zdecydowanie męski i cholera wydał mi się znajomy!
Szloch stał się głośniejszy, co mężczyzna skwitował potężnym klapsem w pośladek, przez cienki materiał sukni. Głośny, krótki krzyk i cisza. Mężczyzna sięgnął ręką gdzieś poza kadr, w jego ręku pojawił się nóż. Boże! Zesztywniałem cały…
Sznury na nadgarstkach pozostają wspomnieniem, silny chwyt za włosy, głowa pociągnięta brutalnie do góry i błysk bezdusznej stali przed oczami. Syk uchodzącego powietrza i znów martwa cisza…
Ostrze noża ślizga się po nodze Anny, lekko uginając jej skórę… wyżej i wyżej, ale bez pośpiechu. Ręka z narzędziem chowa się pod materiał sukienki… Jeden gwałtowny ruch i rozporek powiększa się… kolejny ruch, suknia jest przecięta na pół. Niedbały ruch ręki odrzuca materiał z ciała mojej ukochanej. Teraz widać jej niekwestionowane piękno w całości. Skóra gładka jak jedwab, wciąż opalona, chodź od pełni lata minęło już kilka miesięcy. Długie nogi z pięknie zarysowanymi łydkami, cudowne, mięsiste chodź szczupłe uda, jędrne pośladki, słodko wypięte jak u latynoskich gwiazd, potem wgłębienie i te przepiękne, wyrzeźbione w marmurze plecy… Wzdłuż kręgosłupa dołek w którym perlą się kropelki potu. Tak gorąco, czy może to strach?
Uświadomiłem sobie właśnie, że nie jest to najlepsza pora na zachwycanie się ciałem mojej 32 letniej żony, ale natura wie lepiej… Miałem potężną erekcję…
Nóż przecina sznureczki stringów, jeden gwałtowny ruch i moja ukochana jest naga. Ręce mężczyzny zaczynają ugniatać pośladki, rozszerzają je… Oprawca ślini palec i wsuwa go powoli w dziewiczą dziurkę mojej żony. Druga ręka zaczyna masować cipkę. Jak idealnie zgrana maszyna ruchy stają się skoordynowane, dotyk łechtaczki, wsunięcie palca, wygięcie ciała… Żona podciąga ręce pod siebie, unosi się na łokciach… wsunięcie palca w pupę, wysunięcie, wygięcie pleców, jęk, wsunięcie palca, wysunięcie, plecy, jęk…
Jest gotowa. Drgnąłem cały gdy usłyszałem znów ten sam znajomy głos. W kadrze pojawia się znikąd dwóch mężczyzn. O żesz kurwa… jeden z nich jest czarny!
Sprawnie odwiązują sznury krepujące łydki… Aniu teraz! Teraz! Jesteś wolna ! Może uda się uciec !?? Bez sensu… od trzech rosłych mężczyzn? Niby jak?
Pierwszy z porywaczy cały czas zajmuje się dupcią mojej żony. Z przerażeniem obserwuję że ona jest podniecona. Podciąga kolana pod siebie by się bardziej wypiąć.

Ilustrowane opowiadania erotyczne
Rysunki erotyczne

Czarny usadawia się tuz za jej tyłeczkiem, masuje sobie członka niewiarygodnej wielkości i zbliża ją do mojej cipki. Drażni wejście do pochwy równymi ruchami, w górę, w dół, w górę, w dół. Nagłe pchnięcie, głośny krzyk… ja pierdole, on ją rozerwie… Anna pada na twarz, jej nogi podwijają się do góry i zaczynają nienaturalnie drżeć. Nie ma szans! Silne czarne dłonie przyciągają pośladki do siebie i zaczyna się brutalne pierdolenie. Pozostali wychodzą poza kadr i słyszę ich śmiech, mówią coś, ale nie sposób zrozumieć poprzez krzyki mojej lubej. Wielki kutas wsuwa się aż po jądra, wysuwa błyszcząc od soków mej małżonki, niczym tłok rozpycha różowe ciałko mojej ciasnej szparki.
-Boże, ta cipka już nigdy nie będzie taka sama! – szepczę sam do siebie.
Zamykam oczy.
Otwieram i widzę jak posuwają ją obaj, dopochwowo i analnie.
Zamykam ponownie oczy, nie daję rady patrzeć na to.

Czuję kolejną olbrzymią falę podniecenia… rozpinam rozporek i wyciągam swego rówieśnika na zewnątrz. Patrzę na sceną, gdzie moja ślubna jest znowu ostro pierdolona przez obcego faceta, dotykam swojego prącia i po trzech ruchach strzelam potężną dawką spermy.
Orgazm mija, mięśnie wiotczeją, uspokajam się. A niezmordowany czarny wychodzi z mojej żony, odwraca ją na plecy, łapie za łydki i kładzie sobie na ramionach. Bez pomocy ręki trafia do dziurki i rozpoczyna się ciąg dalszy dewastacji tej jakże ciasnej niegdyś pizdeczki.
Smukłe nogi podrygują w powietrzu, długie szpilki zataczają kręgi w rytm jebania. Nagle żona unosi ręce, łapie swego oprawcę za szyje i przyciągając do siebie zaczyna łapczywie całować. Mój członek znów zaczyna się budzić.
Nagle obok nich na łóżku piękna, krótko ścięta brunetka ląduje ze śmiechem na plecach. W ślad za nią zjawia się nagi mężczyzna. Ten jest niższy od pozostałych, ale jeszcze lepiej zbudowany i z większym przyrodzeniem. Kładzie się na brunetce i zaczyna ją pieprzyć.
Murzyn nagle przestaje całować Anię, wydaje z siebie głośny krzyk i pompuje w moją ślubną swe nasienie. Ania targa potężny orgazm, przygryza dłoń by nie krzyczeć. Czarny ustępuje miejsca pierwszemu z porywaczy.
Ten odwraca moja żonę na brzuch, wylewa odrobinę oliwki na drugą dziurkę, rozsmarowuje ja dokładnie po czym zbliża swojego kutasa. Niewygodnie! Łapie za pośladki i podnosi dupcię do góry. Żona spełnia jego rozkaz bez protestu. Podnosząc się z jej cipki wypływa na pościel długa, ciągnąca się smuga białej mazi. Ja pierdole… Ona nie jest na tabletkach… Co będzie jak… nie, nie chce o tym nawet myśleć…
Porywacz wchodzi bez słowa w odbyt Ani, słyszę cichy szept:
– Boli, to boli, wolniej proszę.
– Milcz żesz kurwa jego mać, szmato!? – pada odpowiedź.
W tle para kończy stosunek z przeciągłym jękiem. Mężczyzna wstaje, brunetka szybkim, kocim ruchem przesuwa się po śliskiej pościeli i wsuwa swą wypełnioną po brzegi cipkę pod twarz mojej ukochanej. Znów w kadrze pojawia się murzyn, łapie Annę za włosy i energicznie przysuwa jej usta do zaspermionej cipki koleżanki. O Boże… ona to zlizuje, zlizuje spermę z pizdy innej kobiety! Spija wszystko co do kropelki, łapczywie ssie łechtaczkę, połyka z pasją nasienie, ona to zlizuje, spija co do kropelki, łapczywie ssa i połyka z pasją!
Nie wytrzymuję! Tym razem moja sperma tryska praktycznie bez dotykania kutasa, spory ładunek trafia w ekran komputera. Uchodzi ze mnie powietrze, zamykam oczy i opieram się wykończony o skórzane oparcie mojego siedziska.
– Ukochany mężu – słyszę nagle i otwieram oczy.
Mężczyźni są już bez opasek, siedzą wspólnie na łóżku dookoła mojej pięknej żony i śmieją się.

– Dzisiaj jest nasza dziesiąta rocznica ślubu, a to jest mój prezent dla Ciebie. Tomasza pewnie pamiętasz, spotykałam się z nim jak byłam na studiach. Potem poszedł do Legii Cudzoziemskiej, ale wrócił miesiąc temu ze swoimi towarzyszami. To jest Alberto a to Jean. A Dominikę, teraz żonę Tomka, też powinieneś pamiętać, była rok niżej na tym samym kierunku co my.
– Przepraszam za ten cios – powiedział Tomasz – ale nie mogłeś mnie rozpoznać, bo plan by nie wypalił.
– I zapomniałeś o naszej rocznicy – dodała Ania ze śmiechem, a teraz ubieraj się szybko do nas dołącz, jesteśmy trzy domki dalej. Pani Olszewska wyjechała do sanatorium i kazała opiekować mi się jej kwiatkami.
No tak – pomyślałem – przecież taka kamera ma tylko kilkaset metrów zasięgu. Dupa ze mnie nie informatyk?

Autor tekstu : zulik
Autor ilustracji: Raróg


PS. Dawno temu ten tekst wylądował w pracowni ilustratorów, na nieistniejącym już forum Rogacz. Cudem zachował się do dziś. Mam nadzieję, że autor tego opowiadania, zulik nie będzie miał nam za złe, że umieszczamy je tutaj na blogu. To tekst, o którym nie da się zapomnieć.

Dziękuję Ci zulik,

Happynka

Kopiowanie naszych prac jest dozwolone tylko na warunkach  wolnej od opłat licencji:  Licencja CC BY-NC-SA 3.0

You may also like

25 komentarzy

Piotr 5 czerwca, 2021 - 09:23

Działa na wyobraźnię 🙂

Reply
Urlich 5 czerwca, 2021 - 13:51

Prawie mi stanął…

Reply
Dino 5 czerwca, 2021 - 15:56

Like 🙂 🙂 🙂

Reply
Adam0 5 czerwca, 2021 - 17:15

Brakowało mi powietrza momentami ….. Mocne.

Reply
onrogaty40 5 czerwca, 2021 - 20:33

Długie i nie da się przeczytać bez “przerw” 🙂 🙂 Chce więcej! Dziękuję zulik, Raróg i Happynka.

Reply
onwiedzacy copisze 6 czerwca, 2021 - 00:18

Nie znajduje slow uznania dla Raróga, jest perełką naszego internetu.
Dzieki!

Reply
mead 8 czerwca, 2021 - 18:21

Nie przesadzaj, jest dobry jest niezmanierowany ale jeszcze nie wspiął się na szczyty grania na emocjach odbiorców.

Reply
Everette 14 czerwca, 2021 - 17:16

Ciekawie tworzy tło opowiadania.

Reply
vgt 1 lipca, 2021 - 18:36

Bez przesady bo jest tylko dobry

Reply
Anna 6 czerwca, 2021 - 13:42

Jak zwykle miło tu wpaść 🙂

Reply
Anuk 6 czerwca, 2021 - 18:01

Kurcze, naprawdę niezłe 🙂

Reply
gosc 6 czerwca, 2021 - 23:31

No kurcze, tylko niezłe? TYLKO niezłe? Ilustracje Raroga sa niesamowite. Sa zajefane i czegos podobego nie spotkasz w sieci!!
zullig nie jest zly, ale i tak bez rysunków bylby tylko przeszloscia rogacza!!!!!!

Reply
CodyFann 7 czerwca, 2021 - 17:28

rzucają się w oczy stosowana techniką i ciekawą perspektywa podkreślania treści opowiadania.
Jest dobry.

Reply
Ewalenka 7 czerwca, 2021 - 23:53

Sa niewyobrażalnie subtelne a jednocześnie wspaniale wpracowane w treść opowiadania!
Dziękuję Ci Raróg!!!

romanek 8 czerwca, 2021 - 17:19

no nie powiem całkiem fajne !

On27 8 czerwca, 2021 - 18:30

Wspaniale!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Reply
adamows 8 czerwca, 2021 - 18:40

Moja też się puszcza ale mowiom o niej inaczej……..

Reply
wielbie 8 czerwca, 2021 - 23:01

Diekuje Rorog!

Reply
olenka3 13 czerwca, 2021 - 16:31

Ja tez mówię dziękuje !

Reply
Maskal 16 czerwca, 2021 - 16:25

Zulik nieźle pisze, ale to Rarog kopie wyobraźnię. Dziękuję za chaos w głowie 🙂

Reply
bez bnamw 9 czerwca, 2021 - 00:06

Ja pierdo………
zajebiste!!!!!!!

Reply
ulenka 22 czerwca, 2021 - 11:16

Szczerze?
Bez obrazków Raróg byłoby nijakie.

Reply
Kate9599 28 czerwca, 2021 - 17:10

no ma facet wyobraźnię 🙂

Reply
myszki25 3 lipca, 2021 - 23:16

W zyciu nie czytlismy i nie widzieismy czegos tak pięknego jak tutaj……… dziękujemy wam.

Reply
Oni25+ 18 lipca, 2021 - 16:51

Super rorog!

Reply

Leave a Comment