Potwierdzenie wieku

Potwierdź wiek

Potwierdź, że masz 18 lub więcej lat, jeśli nie, opuść tę stronę.

John mój czarnoskóry kochanek

autor Opowiadania Erotyczne

W młodości nie miałam styczności z czarnoskórymi mężczyznami. Widywałam ich ich jedynie w amerykańskich filmach i dosłownie dwóch przelotnie spotykałam na uczelni. Po studiach los rzucił mnie w ramiona zróżnicowanego pod względem etnicznym i kulturowym Nowego Jorku, gdzie oprócz sensownej, dobrze płatnej pracy, znalazłam również miłość mojego życia – Piotra, który parę lat wcześniej przyjechał tu z Polski, szukając lepszego jutra.
Niemal od samego początku naszego związku lubiliśmy eksperymentować w łóżku. Po ślubie zaczęliśmy bywać w klubach swingersów, gdzie odkrywaliśmy na nowo nasze preferencje próbując seksu w większym gronie. Czerpaliśmy z życia seksualnego pełnymi garściami i nie wdając się za bardzo w szczegóły, szybko zdaliśmy sobie sprawę, że najbardziej satysfakcjonujący dla nas obojga jest trójkąt z innym mężczyzną. Najczęściej wyglądało to tak, że ja, jako ta wiecznie niezaspokojona, kochałam się z innymi facetami, a mój podekscytowany tym mąż przyglądał się temu. Czasem dołączał, a czasem nie, to zależało od jego nastroju.
Pewnego dnia zainspirowany pornosem o tematyce cuckold, wpadł na pomysł, żebym pieprzyła się z Murzynem. Owszem zdarzało mi się widywać na filmach dla dorosłych wielkie pały czarnoskórych mężczyzn, słyszałam też o różnych erotycznych historiach z ich udziałem, ale nigdy wcześniej nie brałam pod uwagę takiego partnera w łóżku, tym bardziej, że w filmach pornograficznych są oni przedstawiani w bardzo przedmiotowy sposób tzn. jako pozbawione ludzkich odruchów, wyposażone jedynie w wielkiego kutasa, maszynki do seksu. Wydaje mi się, że nie jestem rasistką, nie przeszkadzał mi nigdy kolor skóry w normalnych relacjach międzyludzkich, jednakże seks z czarnym mężczyzną wydawał się zbyt egzotycznym. Miałam wątpliwości czy będę potrafiła się przełamać, czy będę potrafiła swobodnie rozmawiać na intymne tematy z takim mężczyzną i czy w jego obecności będę czuła się swobodnie. Zastanawiałam się też, czy ciało, skóra czarnego faceta inaczej pachnie i czy jego intymny zapach mnie nie odstraszy, niszcząc przy tym mile drżenie podnieconego ciała.
Tak czy inaczej, w końcu zgodziłam się by mąż umieścił ogłoszenie na jednym ze znanych portali. Nie mogłam uwierzyć, że był aż tak duży odzew. Nasze poszukiwania zawęziliśmy do trzech osób i po wymianie zdjęć, kilku weryfikujących maili, wybraliśmy tego jednego. Mój przyszły kochanek John był handlowcem poruszającym się ciągle po Nowym Jorku i w zasadzie zawsze był dyspozycyjny. To nie była jego pierwsza przygoda, miał doświadczenie w kontaktach z parami i był gotów zrobić wszystko, aby nasz pierwszy raz poza klubem, był wyjątkowym przeżyciem. Na spotkanie zapoznawcze umówiliśmy się w pobliskim barze CoffeCo. Do ostatniej chwili gdzieś z tyłu głowy kołatało mi, że to będzie cwaniakowaty koleś z Bronxu z działką kraku czy amfy w kieszeni, ale wystarczył jeden rzut oka na niego i od razu wiedziałam, jak bardzo się myliłam. Na twarzy mojego męża też widziałam spore rozczarowanie, ale on chyba chciał, żeby ten Murzyn okazał się obleśnym prymitywem, takiemu łatwiej by było mnie oddać, a tymczasem… John okazał się być bardzo przystojnym i zadbanym facetem. Wysoki, postawny i wcale nie ujmowało mu urody to, że głowę miał ogoloną na łyso. Ponadto był aż nadto miłym i uprzejmym jegomościem, przypominającym z wyglądu aktora Michaela Clarka Duncana. Był inteligentny, zabawny, a rozmowa z nim była wręcz czystą przyjemnością i co najważniejsze, miał w sobie to magiczne ,,coś”, to coś co powodowało drżenie moich ud. Umówiliśmy się na najbliższy weekend w The Hotel at Fifth Avenue tj. w bardziej kameralnych warunkach niż Swinger Club, bo tam jednak trochę brakowało nam intymności, poza tym neutralne miejsce dawało nam furtkę, że w razie niewypału możemy się wycofać i wyjść.


Nastała godzina zero. Na sofie obok mnie siedział John i popijając wodę bezustannie mi się przyglądał. Ja natomiast wlewałam w siebie już drugiego drinka, bo ni cholery, na trzeźwo nie miałam odwagi tego zrobić. Na przeciwko nas w wygodnym fotelu siedział Piotr. Panowie prowadzili dialog, szczerze mówiąc nie pamiętam o czym, bo byłam mocno podenerwowana i podekscytowana. Nigdy nie byłam tak blisko z czarnym mężczyzną, nigdy się z takim nie całowałam, nigdy takiego nie dotykałam i nigdy na własne oczy z bliska nie widziałam czarnego penisa, o spółkowaniu z takim facetem nie wspomnę.
W pewnej chwili John wziął mnie w ramiona i czule pocałował. ,,Uff… pierwsze koty za płoty, pomyślałam”. To pierwsze zbliżenie było bardzo znaczące. Smakował wybornie, całował mocno i zmysłowo. Ładnie pachniał, a jego stanowcze gesty i ruchy świadczyły o tym, że jest doświadczonym kochankiem. W ciągu ułamka sekundy wiedziałam, że seks z nim będzie zajebisty. Przytuliłam go mocniej do siebie i położyłam dłoń na zgrubieniu spodni, dając tym samym znak, że jestem gotowa na więcej. Wiedział co ma dalej robić, po chwili poczułam na moim udzie dotyk jego dużej dłoni, która torując sobie drogę pod spódniczką, pomału przesuwała się wyżej w stronę koronkowych majteczek. Zaczęłam mocno pocierać i uciskać schowanego i szybko pęczniejącego w spodniach, z sekundy na sekundę coraz większego kutasa. John nie pozostał dłużny, zwinnymi palcami przez majtki rozbudzał moją coraz bardziej wilgotną cipkę. Rozpięłam guzik, a następnie rozporek jego spodni i nawet nie musiałam mu pomagać, On po prostu sam się wyłonił. On! Wow! On, czyli wielki czarny fiut.

– On nie jest duży, on jest wielki! – wymamrotałam pod nosem.
,,Na zdjęciach wysyłanych przez jego właściciela wyglądał na mniejszego” próbowałam tłumaczyć sama sobie naszą decyzję spotkania z nim. Przez chwilę kalkulowałam, czy taki olbrzym zmieści się w mojej cipce. Zerknęłam na Piotra, który również z niedowierzaniem w oczach przyglądał się temu nadzwyczajnemu zjawisku.

– Wielki! Prawda? – szepnęłam.
Mąż tylko pokiwał potakująco głową.
Wzięłam Go w dłoń. Nigdy wcześniej nie trzymałam tak wielkiego chuja. Skórka na nim była jakby grubsza i żyły bardziej widoczne, a okalające go włosy łonowe jakby twardsze i gęstsze. Czarny fiut w białej dłoni wyglądał osobliwie, nieszablonowo, oryginalnie i nie wiem jakiego by tu jeszcze słowa użyć. Totalna egzotyka! Zbliżyłam do niego twarz. A im byłam bliżej, tym coraz większy mi się wydawał. ,,To przerażające” – przemknęło mi przez głowę. John bezceremonialnie wpakował swoje męstwo w moje usta i chwyciwszy mnie mocno za włosy, próbował dociskać tak, by jak największa część jego przyrodzenia znikała raz po raz w moim pyszczku. Jego zapach intymny nie odbiegał od znanych mi standardów, ni to ładny, ni brzydki, ni smaczny, ni niesmaczny. Jednak ilość śliskiej wydzieliny, wydawała się o wiele obfitsza niż np. u mojego współmałżonka, czy innych facetów, z którymi dane mi było przespać się. Obciągałam mu starannie przez dłuższą chwilę, gdy nagle dotarło do mnie, że cała drżę z podniecenia. Nie wiem co wywołało u mnie takie emocje i eksplozję pożądania. Czy myśl, że będę uprawiała seks z nieznajomym, ten obcy dotyk i zapach, czy widok tego ogromnego czarnego kutasa i podświadome przeświadczenie, że z dużym będzie mi nieziemsko dobrze, czy widok wniebowziętego męża, na którym ten kutas musiał też zrobić ogromne wrażenie. A może jednak tak mocno rozochociły mnie paluchy obcego Murzyna, które bezustannie pieściły ociekającą wilgocią cipę, która nie wiedzieć czemu zapragnęła całą sobą poczuć w sobie to monstrum, nie bacząc na późniejsze konsekwencje.

Cuckold Darmowe opowiadania erotyczne rysunki erotyczne
Darmowe opowiadania erotyczne cuckold BDSM rysunki erotyczne

To działo się tak szybko, że nie wiem czy wszystko zdążyłam zapisać w swojej pamięci. Piotr klęczał obok nas na podłodze, a my zdzieraliśmy z siebie ubrania nieprzerwanie się całując, macając, przytulając, dysząc przy tym głośno… Co chwilę zerkałam na czarną pałę, albo brałam ją do ręki, jakby upewniając się, czy to jest tylko sen, czy to się dzieje naprawdę.

– Widzisz jak na mnie działasz? – zagadywał John.

– Widzę! Ty mnie też podniecasz – odwzajemniłam komplement i dodałam po chwili – a szczególnie Twój kutas mnie podnieca.
Słowa zadziałały, przytulił mnie tak mocno, że nie mogłam oddychać…

Gdy byłam już niemal całkiem naga, usiadłam okrakiem na moim kochanku i pomaleńku, z wielkim wyczuciem zaczęłam się na niego nadziewać. Jego gruby, obślizgły fiut wślizgiwał się milimetr po milimetrze rozpychając mnie całą od środka. Musieliśmy się sporo nagimnastykować, by weszła we mnie jego większa część. Cały się jednak nie zmieścił. Przez jakiś czas trzymał go nieruchomo we mnie, by mięśnie pochwy odpowiednio się rozciągnęły i przyzwyczaiły do ponadwymiarowego intruza.

– O kurwa, ale jazda! – krzyknęłam gdy wykonałam pierwszych kilka ruchów biodrami na boki, a potem góra, dół.

– Dobrze ci Anno? – spytał z troską w głosie Piotr.

– Nawet nie wiesz jak mi dobrze. – odparłam, nie przerywając ujeżdżać Johna – przyjrzyj się z bliska jak we mnie wchodzi. Patrz! Patrz! Niech nic ci nie umknie.

Po chwili odwróciłam się przodem do Piotra, wskazałam mu palcem swoją łechtaczkę i poleciłam.

– Liż!
Niezwłocznie się do niej przyssał potęgując tym rozkosz, jaką dawał mi mój Murzyn.
Jak żyję, czegoś takiego nie przeżyłam! Z żadnym białasem nie było mi tak dobrze jak z nim!
Na koniec John chwycił mnie za biodra przyciągnął do siebie i ustawił na klęczkach w pozycji ,,na pieska”, a po chwili wepchnął z impetem swojego drąga w nieco już obolałą cipę.

– Wszystko OK? – spytał.

– Zajebiście! Nie gadaj, tylko mnie pieprz! – Wycedziłam przez zęby – Chcę, żebyś jak nikt nigdy, rozruchał moją zamężną cipę tym swoim wielkim czarnym kutasem! O boże, rżnij mnie. Rżnij mocno! Tak, tak, o właśnie tak! – wrzeszczałam coraz głośniej – A ty patrz! Patrz, jak wygląda prawdziwe rżnięcie – ryczałam w stronę Piotra.
– ,,Och”, ,,uch”, ,,ach” – zlewały się nasze odgłosy.

– Pomału dochodzę. Gdzie mam się spuścić? – gardłowym głosem zapytał John.

– Jak to gdzie? We mnie! – odparłam.

– Chcesz żebym wpompował moją czarną spermę w twoją cipę?

– Tak! Spuść się we mnie, tam głęboko w środku. Chcę poczuć twoje czarne nasienie w mojej zamężnej pipie. Napełnij jej wnętrze swoją czarną spermą. Och! Och! Czuję ją! – szeptałam wyczerpana, przeżywając jeden z najintensywniejszych orgazmów mojego życia.

.

Autor tekstu: Weronika
Autor rysunków: Gally

.

.

Kopiowanie naszych prac jest dozwolone tylko na warunkach  wolnej od opłat licencji:  Licencja CC BY-NC-SA 3.0

You may also like

9 komentarzy

mocny 29 stycznia, 2022 - 14:36

O!!! Mocne, mocne!

Reply
dino 29 stycznia, 2022 - 21:04

Rzeczywiście mocne

Reply
wow 29 stycznia, 2022 - 23:06

najmocniejsze są rysunki 🙂

Reply
Diana 30 stycznia, 2022 - 12:24

Ekstremalne sytuacje 🙂

Reply
krzysztofgu 31 stycznia, 2022 - 09:25

Moze kiedyś mi kiedyś bedzie dane spróbowac. Bardzo chciałbym. A tymczasem moge tylko pomarzyc.

Reply
Timbr 31 stycznia, 2022 - 14:02

Fajne.

Reply
Onkron 12 lutego, 2022 - 22:47

Czuć moc!
Dobre!
Super!

Reply
my42 14 marca, 2022 - 20:35

Dobre bo ostre!

Reply
taki tam 16 marca, 2022 - 23:26

fajne bo zyciowe

Reply

Skomentuj my42 Cancel Reply