Męski Punkt G

autor Opowiadania Erotyczne
opowiadania erotyczne rysunki erotyczne
Darmowe opowiadania erotyczne rysunki erotyczne
Darmowe opowiadania erotyczne rysunki erotyczne

Mocne ciało Partneaua kryło wiele niespodzianek, gdy szczytował, otwierał szeroko usta, były jak okrągłą, czarna dziura; jego skóra miała słodkawy, lekko mdły zapach, który podniecał mnie do szaleństwa. Jak opisać te odczucia komuś, kto nigdy ich nie poznał ? W pierwszych chwilach, gdy członek zaczyna penetrować, bywa trudno, zwłaszcza gdy jest tam dość sucho. Ale gdy wejdzie cały, jest świetnie, nie wyobrażacie sobie, jak bardzo. Plecy wyginają się i czujesz, jak błękitny rozświetlony strumień ciekłego ołowiu wypełnia miednicę, powoli przenika szpik, płynie coraz wyżej, dociera do głowy, i tam się rozlewa. To niezwykłe doznanie wynika podobno z kontaktu penetrującego organu z prostatą, łechtaczką ubogich, która u mężczyzn znajduje się tuż przy okrężnicy, natomiast u kobiet, jeśli nie myli mnie moja znajomość anatomii, oba narządy rozdzielone są częścią aparatu rozrodczego, co wyjaśniałoby, dlaczego kobiety zazwyczaj wydają się mniej gustować w sodomii, a jeśli już, to traktują ją raczej jako przyjemność głównie duchową. Co innego mężczyźni – często mówiłem sobie, że prostata i wojna to dwa dary, które Bóg dał mężczyźnie, by wynagrodzić mu fakt iż nie jest kobietą. ( …..)

Ten chłopak nazywał się Andre N, dawał mi prezenciki i od czasu do czasu prowadził do toalety. Jego ciało wydzielało wydzielało ostrą woń młodej skóry i potu, czasem zmieszaną z lekkim zapaszkiem gówna, jak gdyby niestarannie się podtarł. Toaleta śmierdziała uryną i środkami dezynfekującymi, była zawsze brudna – do dziś zapach mężczyzn i spermy kojarzy mi się ze smrodem lizolu i moczu, z brudnym fajansem, obłuszczoną farbą, rdzą i zniszczonymi zasuwkami. Na początku tylko mnie dotykał albo brałem mu do ust. Potem zapragnął czegoś więcej.

(…….)
Fragmenty ,,Łaskawe” Jonatana Littella, książki, którą cierpliwym polecam.

Moje spostrzeżenia… po pierwsze – no cóż niektórzy mężczyźni mają dość specyficzne pojęcie estetyki i fizyczności. Przy nich pojęcia ,,brzydota czy piękno ” stają się względne :):).
Po drugie – nie mogę zrozumieć czemu większość heteryków tak wzdryga się od stymulacji własnego punktu G, hmmmm… łącznie z moim szanownym współmałżonkiem :):):):) Z opisów mężczyzn, którzy lubią takie pieszczoty wynika, że to niesamowite przeżycie, może kilkukrotnie zwiększyć moc orgazmu.

 

Autor tekstu: Telimena

Autor rysunków: Telimena